niedziela, 19 grudnia 2010

Brrrr... Uszatki!

Mimo tego, że czapki uszatki już mi się "przejadły" - zakładam!
-10 daje mi w kość.

A Wy którą wybieracie?

Mimo puchowej kurtki za pupę, mimo czapy, mimo rękawic na polarze, mimo grubego szalika i iście zimowych butów... leże chorowita.

1 komentarz:

  1. proponuję trochę witaminki C na odporność, zarówno w tabletkach jak i w owocach, np w świątecznych mandarynkach:) a jeśli chodzi o czapkę, to ja zakładam najzwyklejszą, chociaż podobają mi się też te z pomponem :) zdrówka życzę

    OdpowiedzUsuń