Minął tydzień od momentu, kiedy w sieci pojawił się spektakularny teledysk! Ponad milion wyświetleń! Można cwaniakować. Łukasz Garlicki rozchwytywany jak świeża bułeczka. Baaaa! Za granicą także się o niego upomnieli. Doskonale wcielił się w role robotnika, syrenki czy imprezowicza. Maaaasa roboty. I wielki efekt!
Pogratulować!
Udany cover. Choć w nieco innym stylu. Warszafskim. Świetnie.
I będzie następny. Inny. Czekamy z niecierpliwością!
ps. podobno Garlicki nie ma wstępu do Wrocławia :)
ach, aż nabrałam ochoty, żeby też o tym napisać :) genialny projekt!
OdpowiedzUsuńGenialny i idealny!
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńhahaha ja też:) Nie wiedziałam, że to dopiero tydzień!!! Na fb więcej moich znajomych miało opis z tym teledyskiem niż z Kamilem Bednarkiem!!!Wow to naprawde sukses:D Co do Garlickiego świetna robota, odpowiednia osoba na odpowiednim miejscu:)) i jaką wywołał burze(komentarze pod teledyskiem na you tube.... fakt to zawsze drażliwy temat)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam:)